| |
Forum użytkowników RENAULT 25
|
 |
Złota rączka - Naprawiamy gadaczkę
Tombog - 2006-05-30, 23:20 Temat postu: Naprawiamy gadaczkę W swoim czasie kupiłem gadaczkę angielską od ... Niby działa, ale jakoś tak nie zawsze chce gadać i nie wszystko. Wykluczyłem moją instalację, gdyż na starej gadaczce niemieckiej wszystko jest ok, ale jak tu wytrzymać i zrozumieć szprech taki
Trochę problemu miałem z rozebraniem, ale w końcu się udało. Na pierwszy ogień więc idą kondensatory i zimne luty. Na razie zamieszczam widok wyjętej elektroniki, gdyż jak zwykle nie wiem kiedy się wezmę za naprawę Zamieszczę też fotki obudowy od środka, bo jak wiadomo, największy problem w otwieraniu wszelkich pudełek, stanowi nieznajomość ich budowy. Dla zainteresowanych szczegułami mogę wysłać foto hi-res na maila.
oleks - 2006-05-31, 08:03
Jak byś już uruchomił tą angielską to chętnie porozmawiam o tej niemieckiej.
Ja trochę fersztejen po dojcz ale za to nie za bardzo parle france a niestety mam francę po frencusku.
Powodzenia
blondas - 2006-05-31, 12:34
no ladnie panie...zycze powodzenia i czekamy na dalszy rozwoj sytuacji
swoja droga ciekawe czy sie to juz komus udalo??
oleks - 2006-05-31, 13:25
Kiedyś prawdziwy fachowiec potrafił naprawić to i owo. To obecnie mamy takich fachmanów których uczą wymieniać uszkodzone części (mam na myśli podzespoły) a nie je naprawiać. Tki człowiek kosztuje dużo mniej w utrzymaniu a i czas potrzebny na wymianę płytki jest dużo krótszy niż poszukiwanie uszkodzenia i jego przyczyny.
Idzie nowe gdzi nie trzeba myśleć.
Sorki że to trochę nie na temat.
Konrado - 2006-05-31, 17:52
oleks, to sa tendencje ktore przyszly sobie do nas z zachodu niestety.. prawdziwi fachofcy zaczynaja znikac..
Oluś - 2006-06-01, 01:07
Ha... Francuziki niby nie cieniasy... pozabezpieczały płytki przed erozją... więc zimnych lutów dopóki woda nie naszła - próżno szukać... (oczywiście zastrzegam to stwierdzenie do mojej stajni... Nie ręcze za inne dopóki nie obejżę... ), nie zapominajmy jednak - że impulsy idą do kompa kablami (mogą mieć prztarcia, załamania itp., a także mamy na drodze kostki które lubią śniedzieć... i stąd mogą być przekłamania w informacjach kompa
Tombog - 2006-06-01, 08:39
| Oluś napisał/a: | | więc zimnych lutów dopóki woda nie naszła - próżno szukać... ....nie zapominajmy jednak - że impulsy idą do kompa kablami (mogą mieć prztarcia, załamania itp., a także mamy na drodze kostki które lubią śniedzieć... |
Przecież napisałem, że niemiecka gada i nie ma z nią problemów, więc kable i kostki odpadają, a zimne luty nie biorą się z wody, tylko utleniania cyny i jej pękania od wstrząsów. Zresztą już kilka podejrzanych punktów przelutowałem, ale chyba polecę wszystko dla pewności. Kondenstatory natomiast po 22 latach (gadaczka z 84r) mają prawo być suche i nie spełniać swojej funkcji.
Niestabilny kondzioł w układzie = niestabilny układ
|
|