| |
Forum użytkowników RENAULT 25
|
 |
Instalacje gazowe - wtrysk
Irek_F - 2005-10-20, 10:47 Temat postu: wtrysk Witam, zamierzam zagazować swoje auto i w związku z tym pytanie lajkonika, jaki mam rodzaj wtrysku bo gazownik się mnie zapytał, a ja oczywiście nie mam zielonego pojęcia Mono czy wielopunktowy. Nadmienię, że mam J7T 2,2
blondas - 2005-10-20, 10:51
hmmmm.... a z autem byles u gazownika czy pytales telefonicznie???
bo jesli byles u gazownika a on nie wiedzial to wiecej do niego nie jedz! http://czakram.pl/index.php
Tombog - 2005-10-20, 11:05
Taaaaa. Słuchaj Blondasa. Ja bym już nie pojechał .
Z moich informacji wynika, że wszystkie wtryski w r25 były wielopunktowe.
studys - 2005-10-20, 11:28
O ile się nie mylę to masz wtrysk wielopunktowy. Zobacz ile masz wtryskiwaczy, powinien być jeden przy każdym cylindrze.Wtedy jest wielopunktowy. W sumie to taki sam silnik jak mój czyli wielopunkt
kicek - 2005-10-20, 11:30
Kolego Irek F masz silniczek z wtryskiem wielopunktowym, ważna informacja dla gazownika to czy auto ma katalizator oraz sonde lambda. Były wersje z katem i bez. Ja np. nie mam katalizatora ani sondy, mam instalację bez komputera gazowego.
Prawo mówi że jeśli posiada się auto z wielopunktem to należy założyć instalację gazową z komputerem. Jednak w przypadku braku sondy to bez sensu, skąd komputerek gazowy ma brać info o spalinach (poprawny skład mieszanki paliwowo-powietrznej) i ew. zmienić skład mieszanki?
Najlepiej niech gazownik sam spojrzy pod maskę i zobaczy
Irek_F - 2005-10-20, 12:29
Oczywiście, że telefonicznie, aż taki głupi to nie jestem żeby zaufać człowiekowi, który nie wie co robi. Swoją drogą może ktoś o nim coś słyszał; jest to warsztat w Jagodnem koło Garwolina? No i w związku z tym nie mogę tak sobie jeździć na oglądanie bo to jednak kawałek od Warszawy A gdzie można sprawdzić czy mam katalizator i sondę, podejrzewam, że on to będzie musiał zrobić bo jako kompletny gniot motoryzacyjny to wiem tylko gdzie się olej sprawdza i płyn do spryskiwaczy
Konrado - 2005-10-20, 12:35
Najlepsza chyba będzie instalacja II generacji na śróbe u mnie się dobrze sprawuje i nie mam wiekszych problemów. W dowodzie masz wbite czy posiadzasz Kat-a
Adam - 2005-10-20, 12:45
sonda lambda przy 2,2 jest doskonale widoczna. Czujnik jest wkręcony jak sie schodzi kolektor wydechowy. To taki mały walec z podłączonym kabelkiem.
Wtrysk jest wielopunktowy i u mnie jest gaz z komputerem. Zapala na benzynie a później sam przełącza na gaz w zależności od temperatury i innych czynników.
Patryk - 2005-10-20, 15:40
Ja mam taki gaz ja Adam z komputerem i bardzo dobrze mi sie sprawuje były problemy ale to przeszłośc.A sonde lub komputerek od sondy jest jeszcze lepiej widoczna po prawej stronie jak otworzysz maske. Takie czarne pudełeczko z napisem w którym na pewno jest słowo sonda lambda. Pozdrawaim
Tombog - 2005-10-20, 18:02
Mylisz Patro sondę z komputerem gazu chyba. Sonda jest zamontowana na portkach wylotowych z silnika, a to czarne pudełko z napisem sonda lambda, to właśnie komputer od gazu współpracujący z sondą.
blondas - 2005-10-20, 20:04
skoro jak sadze jestes z okolic Garwolina dam Ci namiary do goscia ktory naprawde wie co robi jest w miare tani i z okolic Kolbieli
Wysłany: 2005-07-14, 14:23
--------------------------------------------------------------------------------
ciao rekin! nie mam wielkiego doswiadczenia w tej dziedzinie ale moge polecic goscia ktory nie sciemnia i nie robi rzeczy ktorych nie potrafi! poza tym jest w zyciu prywatnym (od tej strony go znam) konsekwentny. niestety przyjmuje jakies 30 km za warszawa! na trasie waw-lublin jakies 17km od zakretu w strone lublina. jego nr tel 022 789 89 22 lub kom 605 682 608
studys - 2005-10-21, 11:14
Ja też mam silnik J7T i niema w nim ani sondy ani katalizatora. Te sondy są róznie umieszczane, są przed katalizatorem, zależnie gdzie jest umieszczony katalizator. W najnowszych silnikach są 2 sondy: przed i za katalizatorem (ale to już inna bajka).
O ile dobrze pamietam i się nie mylę te silniki 2,2 mocniejsze są bez katalizatora. W tych z kat jest mniejsza moc, inaczej dobierany wtrysk itp.
Gostek, który zakłada gaz powinien po krótkim spojrzeniu wiedzieć jaki jest wtrysk, czy jest sonda lambda i katalizator. Kogoś takiego kto nie umie podstawowych rzeczy sprawdzic w takim fachu najlepiej omijać szerokim łukiem.
Patryk - 2005-10-21, 13:53
Tomboq może masz racje zmylił mnie ten napis ale sonde mam na pewno bo czujnik na portkoach widze doskonale katalizatro tez mam a jezeli chodzi o róznice w mocy wersji z katalizatorem i bez to jest ok 3 KM. Więc to samo mówi za siebie
studys - 2005-10-21, 13:56
Ale są 2 wersje silnika 2,2 : jedna ma chyba 109 KM a druga 122.Ja mam tą mocniejszą (jak się nie pomyliłem w poszukiwaniach danych o silniku).
Patryk - 2005-10-21, 14:01
jasne ze są dwie tyle że ta mocniejsza ma chyba gaźnik albo turbine, a J7T jest jedno z katalizatorem i bez.
studys - 2005-10-21, 16:44
Ja mam ta mocniejszą, jest na wielopunktowym wtrysku i bez turbiny(to jest ta starsza wersjaj silnika). W tej nowszej pewnie musieli się zmieścić w emisji spalin i dlatego jest mniejsza moc (chyba też do niej dołożyli katalizator- ale tego nie jestem pewien).
gzara - 2005-10-21, 16:56
Coś zaczynacie panowie mieszać. Z turbo oprócz diesli były tylko jednostki 2.5l. Na gaźniku nie było 2.2 tylko 2.0.
Patryk - 2005-10-21, 18:06
sorry pomyłka zacznijmy o dtego ze Studys ma phase 1 i stąd ten silnik w phase 2 namniejszy był 2,2 a gzara ma racje na gaxniku były 2,0 (Gzara ma chyba taka troche dziwne TX taki jak mój a 2,0 tyle ze to phase 1 ale czy to także był TX??)
Irek_F - 2005-10-30, 19:03
Założyłem instalację u gościa co go Blondas i polecił i... jest za ogromnym państwa przeproszeniem chu...nia z grzybnią. Niby ma komputerek że odpala na benzynie a potem przełącza na gaz, ale nie sprawdza się to kompletnie. Parownik jest po drugiej stronie od silnika i rura doprowadzająca ma prawie 1m długości. Jak mniemam wynikają z tego wszystkie problemy, które teraz mam. Auto na zimno na gazie jeździć nie chce; na 1 i 2 biegu nie wchodzi w obroty i gaśnie. Jest to tyleż denerwujące co zawstydzające gdy na każdych światłach auto Ci gaśnie niczym w samochodzie z "L" na dachu. Podobna sytuacja jest przy hamowaniu z większej prędkości przed światłami. Nagle bach, wszystkie kontrolki się świecą i silnik gaśnie, co za tym idzie to nawet kierownicą ciężko bardzo wtedy skręcić. Mam nadzieję, że przełoży mi ten parownik i to jak najszybciej i zacznie to wreszcie działać bo póki co i tak jeżdżę na benzynie i z oszczędności nici. Ot i taka to moja przygoda z gazownikiem z polecenia. Ech, a chciałem zaoszczędzić i poza Warszawą założyć instalację
studys - 2005-10-30, 20:34
Ja właśnie dlatego bałem się założyćinstalację do siebie. Silnik też niema małego przebiiegu i może być z tego więcej problemu niż zysku.
kicek - 2005-10-30, 20:53
to że zapala na benzynie i przełącza się sam na gaz to normalka, jeśli założył ci instalację z komputerem to powinieneś mieć regulator wolnych obrotów na tej "rurze" doprowadzającej gaz z parownika do kolektora jeśli takiego urządzenia nie masz to jest to zwykła instalacja bez kompa
jeśli chodzi o gaśnięcie to wydaje mi się że to kwestia regulacji gazu a nie długiej rury, u siebie mam parownik zamontowany obok zbiorniczka wyrównawczego chłodziwa (jest tu akurat dużo miejsca pewnie dlatego gazownicy tutaj montują reduktory) i rura ma z metr długości, nic mi nie gaśnie i chodzi jak ta lala
a co na to gazownik? dlaczego według niego gaśnie?
jakiej firmy masz instalację?
gzara - 2005-10-31, 00:12
Przy nowej instalacji to powinien ci pojechać na gazie nawet na zimno. Poza tym po nagrzaniu nie powinno być już tego problemu (gdyby chodziło o temperature) Dziwne.
fizyk - 2005-10-31, 09:27
ja polecam nie zrażacsię bo pewnie to jest wina ustawienia. gaz jak to gaz jest kapryśmny
ale jak już dojdziesz z nim do pożądku to będziesz sie cieszył z tańszej eksploatacij:)
a co do zimnego silnika to ..teraz są niskie temperatury rano i jeżeli dodatokwo nie masz w miare dobrego przepływu płunu przez parownik to mozesz miec małe problemy przy niższych temperaturach. może ci nawet parownik zamarzac.
dlatego jak jest jeszcze silnik nie zagrzany to jedx spokojnie aby mniej gazu sie odparowywało (wtedy reduktor ci nie zdąży zamarznąć przed nagrzaniem płynu chłodzącego)
pozdrawaim
Irek_F - 2005-10-31, 09:42
Instalacja jest z komputerem, firmy BRC czy coś takiego. A gazownik twierdzi że te problemy wynikają właśnie z długiej rury. Że niby po dodaniu gazu z biegu jałowego ta droga z parownika jest bardzo długa i zanim gaz dotrze, to się silnik dławi.Jak wejdzie w obroty to jedzie jak ta lala, aż miło się wyprzedza tyle że lubi czasem zgasnąć przy zdjęciu nogi z gazu.
fizyk - 2005-10-31, 16:40
wiesz ja mam silnik Z7W i odparownik koło zbiorniczka i owy wąż też nie jest krutki. więc to nie do końca możebyć powód. ja twierdze ze to kwestia regulacij. chyba ze jeszcze zwróc uwage gdzie na tym węzu( w jakiej odległości od przepustnicy) masz zamontowany zawór regulacyjny, to też przy dłuższym wężu moze miecznaczenie.
pozdrawaiam
GRZYBEK - 2005-11-02, 21:46
Panowie
Nie ma złych instalacji. Tylko ludzie, którzy się tym zanjmują muszą mieć troszkę wyobraźni. Rure mam o długości 1,20m i przy minus 10st C odpalam auto przełącza się na gaz i wszystko gra. Założyć gaz to nie wszystko. Trzeba go jeszcze umiec zestroić z danym silnikiem. Miałem takie problemy jak opisane wyżej i wystarczyła przy półtora rocznej instalacji tylko fachowa regulacja i właśnie w BRC.
Irek_F - 2005-11-10, 10:17
Przygód moich z gazem ciąg dalszy.
Okazało się że rura, a raczej jej długość niewiele miała wspólnego z problemami Choć od jej skrócenia mechanik zaczął. Po spędzonej w warsztacie połowie dnia i przeróbkach, które nic nie zmieniały okazało się, że trzeba było zmienić na inny mixer. Nagle okazało się, że chodzi tak jak powinna. Niestety nie wymieniłem od razu świec i po niecałym dniu jeżdżenia strzeliło tak, że powywalało wszystkie rurki między filtrem powietrza a urządzeniem które dostarcza mieszankę paliwową do cylindrów (renault injection na tym jest napisane ); no i kolejna wyprawa do warsztatu, na benzynie niestety. Tym razem jednak już wymieniłem świece i jak na razie chodzi nieźle, objechałem do Rzeszowa i z powrotem w międzyczasie. Wychodzi mi spalanie gazu ok.10,5 l w trasie, no a po Warszawie to niestety do 14 dochodzi. Benzyny było odpowiednio ok. 8 i 10 w mieście. No, ale grunt że na razie jeździ.
Przy okazji poszukuję jakiegoś przyzwoitego elektryka, który wie co to R25 i będzie mógł sprawić, że zacznie się świecić wszystko co powinno, tj; kontrolki, pstryczki na drzwiach i między fotelami i będzie mógł naprawić, to że cały czas świeci mi się service i kontrolka płynu do spryskiwaczy, mimo, że jest nalane do pełna.
Tombog - 2005-11-16, 12:20
Jeśli skończyłeś temat gaźnika to go zamknij i nie mieszaj wątków. Następnym razem dam ostrzeżenie.
|
|