Forum użytkowników RENAULT 25

Instalacje gazowe - Cieknący parownik

Tombog - 2007-05-18, 11:25
Temat postu: Cieknący parownik
Witam wszystkich gazoholików ;)

Parę dni temu zauważyłem, że śruba regulacyjna w parowniku jest wilgotna. Po krótkich oględzinach otoczenia stwierdziłem, że nic na nią nie chlapie i jest to płyn chłodzący wydobywający się z wewnątrz parownika, poprzez tą śrubę właśnie.

Co to może oznaczać dla parownika i jakie są sposoby naprawienia tego, o ile są ?
Wybierałem się na pełną regulację instalacji, więc nie wiem czy warto się w tym grzebać, czy od razu wymieniać parownik i dać sobie spokój z kombinowaniem.

szopen - 2007-05-18, 11:53

Gazownik i zestaw naprawczy... pewnie membrana przecieka...

Nie wiem jaki masz parownik, ale najpewniej mozna do Twojego kupic nowe membrany i cale wnetrze. A tak w ogole to gazownik pewnie bedzie mial jakis po wlasnie takiej regeneracji na podmianke:)

Goalkeper - 2007-05-18, 14:58

Nowy parownik zakładaj, jak dobrze pamiętam to nowy do mojego silnika kosztuje 200zł.
peterpan - 2007-05-18, 15:39

nie chciałbym nikogo wprowadzić w błąd, ale parowników się raczej nie naprawia tylko wymienia. Wiem że jak mi siadł w R19 to fachowiec wymienił na nowy. A to na pewno płyn chłodzący? Może jest po prostu pełen mazutu. Wtedy wystarczy spuścić i wszystko gra dalej. W dolnej części parownika plastikowy kapturek. Tylko odkręcając go lepiej podłożyć szmatkę bo czasem mazutu jest całkiem sporo.
Tombog - 2007-05-18, 22:06

Hmmm. Parownik jest LOVATO i ma dwie grube śruby. Jedną, tą na górze, gazownik coś regulował, a druga jest na samym dole i przez nią właśnie cieknie coś. Wydaje mi się, że płyn, ale może to i mazut. Czy tą właśnie śrubę powinienem odkręcić i spuścić ten mazut ? Jeśli cieknie przez nią cokolwiek, to czy nie jest to jednak wskazanie do wymiany parownika ?
Zulus - 2007-05-18, 22:10

Ja tam sie na gazie nie znam ale o ile wiem to wlasnie dolna sruba sie spuszcza raz na jakis czas syfy nagromadzone od zlego gazu. Moze ta srubka jest zle dokrecona albo brakuje na niej jakiejs uszczelki?
bartek1983 - 2007-05-19, 06:50

odkrec ta srubke .
Najlepiej na rozgrzanym silniku (parownik zeby sie nagrzal )
Przerabialem to juz kilka razy , ale w koncu i tak musialem wymienic na nowy bo juz ten byl lichy .
Wiec jak masz juz sporo km przejechane na nim to bym sie zastanowil na twoim miejscu czy nie wymienic jednak na nowy .
Pozdrawiam

Goalkeper - 2007-05-19, 07:09

A przy okazji wymiany parownika wymień też sobie króćce łączące węże z plastikowych na metalowe, zimą jest to rarytas. Pytanko jeszcze jedno z tym przeciekaniem, czy cieknie tak jak pisałbartek1983, na ciepłym silniku czy na zimnym ?
kicek - 2007-05-19, 07:21

To pewnie szlam gazowy sobie wycieka, na tej śrubce powinien być oring, może się rozleciał i nie trzyma szczelności.
Po dużym przebiegu na gazie rzędu 100tys. km i więcej polecam wymienić cały parownik na nowy, ja swój regenerowałem niedawno ale zrobine jest na nim ze 200tys. teraz na przeglądzie wyszło że mam delikatne wycieki gazu od strony membrany,
wymień na nowy, będzie łatwiej wyregulować i masz święty spokój na długi czas :wink:

Tombog - 2007-05-19, 08:53

Wycieki są na zimnym silniku. Widocznie na ciepłym się doszczelnia. Pewnie uszczelka już nie jest uszczelką :D. Kilka lat już na tym parowniku jeżdżę, więc prawdopodobnie nadaje się do wymiany. Jeśli tak, to obawiam się, że przy odkręceniu, nie będzie się nadawała już do ponownego użytku. Chyba więc podjadę na kompleksową regulację z wymianą parownika i już.
Dziękuję wszystkim za cenne rady.

Goalkeper - 2007-05-19, 09:33

Tombog, a nie lepiej jakimś silikonikiem przeznaczonym do uszczelniania pomp wody tego potraktować jako leczenie zachowawcze ??
Konrado - 2007-05-19, 10:14

ta srubka na dole parownika po to wlasnie jest zeby odkrecac i spuszczac ten szlam. Taka czynnosc powinno sie robic co jakis czas i to samemu. Tak jak pisali poprzednicy nalezy odkrecic ja wetedy gdy parownik jest nagrzany. Po spuszczweniu tego gnoju obstawiam ze renia na gazie bedzie lepiej smigała. Co do wymiany.. jesli membarma jest jeszcze w dobrym stanie to po co wymieniac wystarczy go rozkrecic i wyczyscic. aa zapomnialem te srubke nie nalezy przykrecac mocno tylko jedynia tak aby mozna bylo ja palcami odkrecic.
gzara - 2007-05-20, 22:39

Ja napiszę odnośnie wymiany. PO CO ? Ja do swojego (Elpigaz) kupiłem zestaw naprawszy za 50 wszystkie membrany uszczelki i sprężynki i coś tam jeszcze. Nikt mi nie wmówi że coś więcej się zużywa w parowniku, może stal traci swoje właściwości ;) Kupujesz zestaw, rozkręcasz czyścisz, skrobiesz stare uszczelki i składasz na nowych częściach.
Tombog - 2007-05-21, 08:51

gzara napisał/a:
Kupujesz zestaw, rozkręcasz czyścisz, skrobiesz stare uszczelki i składasz na nowych częściach.


Problem w tym, że trzeba mieć czas pojechać, zamówić, kupić, rozebrać, wymienić, założyć i wyregulować. Skoro ma mnie to kosztować powiedzmy 20 zł więcej u gazownika, skoro i tak muszę całość poddać regulacji, to ja się zapytam teraz PO CO ? :P.

gzara - 2007-05-21, 10:16

Ja kupiłem zestaw na allegro, wymiana trwa około 2h od otworzenia maski do zamknięcia, a nowy parownik to koszt około 200zł
Tombog - 2007-05-21, 10:46

No dobra, zbaczamy z tematu ;).
Cała instalacja pracuje prawidłowo (chyba), nie ma problemu z pracą silnika na gazie, więc nie wiem czy cokolwiek jest nie tak. Może wcale nie trzeba wymieniać parownika. Interesował mnie ten wyciek, który jakby znikł, bo dzisiaj jest sucho, a do gazownika i tak trzeba pojechać na regulacje, bo ostatnio byłem 1,5 roku temu :D.

szopen - 2007-05-21, 22:48

Dlatego mi gazownik za 100 wlozyl wlasnie taki zregenerowany parownik.... wszystko procz korpusy wymienil - mial gotowy i tylko myk myk i gotowe.
kicek - 2007-05-27, 00:04

Ja też kupiłem zestaw naprawczy za około 100zł dokładnie nie pamiętam, i przy wymianie nie dało się odkręcić części śrubek w parowniku, co za tym idzie nie wymieniono jakichśtam uszczelek,
na konstrukcji parownika dekielek i korpus (styk membrany) pojawiły się m.in. wżery,
podsumowując po regeneracji reduktora (obecnie parownik ma przebieg około 200 tys. km.) i przebiegu około 20 tys. km. renia nie mogła przejść przeglądu z powodu ulatniającego się gazu z okolic membrany,
jednym słowem nie kupię już zestawu naprawczego do reduktora po przebiegu 100 tys. km tylko wymina na nowy i święty spokój :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group