wiem ze pewnie jestem jedynym osobnikiem na tym forum co pewne rzeczy robi odwrotnie ale juz tak ja mam.....jak wiecie kupilem PH 1 2,2 l z gazem ktory mnie denerwuje i chce sie go pozbyc raz na zawsze z mojego autka!
mam wiec zapytania do was jak to najlepiej zrobic??
czy potem musze robic ponownie przeglad po wymontowaniu lpg??
czy taki gaz nadaje sie potem zeby go komus sprzedac??
na co zwrocic szczegolna uwage podczas demontazu??
lub jakies inne kwestie na ow temat jesli macie do przedstawienia bede wdzieczny
R25: brak r25 Pomógł: 2 razy Wiek: 44 Dołączył: 16 Kwi 2005 Posty: 159 Skąd: Elbląg
Wysłany: 2006-11-29, 19:59
Więc najpierw zdemontuj instalację udaj się na stację diagnostyczną ,tam dostaniesz potwierdzenie że zrezygnowałeś z zasilania lpg w tojej reni i do wydziału komunikacji zgłosić ten fakt.Instalację możesz sprzedać ale kupujący nie zalegalizuje jej ponownie.
Sam fakt że za badanie techniczne jest droższe czyli 164 zł z gazem w pojezdzie.
A co do instalacji to mogę być zainteresowany kupnem...
Jak już zdemontujesz lpg to będziesz potrzebował kilka rzeczy które będziesz musiał uzupełnić, zapraszam na zakupy
Czy w Twojej reni był gaźnik czy tak jak u mnie - wtrysk?? Bo jak wtrysk - to jeszcze bedziesz musiał elektrykę poprawić... Czyli ładnie zabezpieczyć wpinkę do sondy lambda i wyłącznik wtryskiwaczy... A także odłączyć kompa LPG od czujnika położenia przepustnicy... No i zwróć uwagę jak będziesz odpinał przewód od butli do parownika... Żeby nie pozrywać jakkichś łączeń... Gazownicy lubili puszczać ten przewód łącznie z hamulcowymi
Trochę kasy za miedź Ci zwróci się jak oddasz to na skup
No i najważniejsze - będziesz musiał rury płynu chłodzącego powymieniać - te co były cięte...
A swoją drogą to Ci zazdroszczę... Kiedy przyjdą takie czasy że ja z dziką radością wywalę całą instalkę gazową z mojej reni... Ech.. Łezka się w oku kręci...
Wszystko prawda, co powiedzieli przedmówcy.
Z tą poprawką, że nie widzę sensu zgłaszania się do wydz. komunikacji i usuwania wpisu w dowodzie o LPG.
W stacjach diagostycznych na pewno Ci nie policzą za przeglad nieistniejacej instalacji, gliniarze też na drodze nic nie zrobią- bo za co?
A powrót do LPG możliwy legalnie w każdej chwili- na przykład dla nastepnego wlaściciela- gdybyś chciał sprzedać renię.
_________________ A part le sexe Francais, superbe, il y a aussi la motorisation Francaise!
>>>>>>>>> Mam na imię Janusz i jestem renoholikiem <<<<<<<<<<
R25: MB S124 200TE 1991r.
Imię: messi Pomógł: 3 razy Wiek: 40 Dołączył: 08 Sie 2005 Posty: 2031 Skąd: LSW
Wysłany: 2006-11-30, 12:26
W sumie praktycznie masz Janusz rację ... ale gaz jest wbity przeciez w dowód... i jak oni to potraktują? Ja jeszcze nigdy czegos takiego nie robiłem i nie wiem.
_________________ "...a kto umarł ten nie żyje... "
Jest wbity w dowód, ale w stacji diagnostycznej nikt w to nie bedzie wnikał. Przeciez Ci nie skreślą wpisu, bo im nie wolno.
Muszą zrobić przegląd za cenę benzynowego.
A gliny też nic nie zrobią, bo nie ma powodu sądzić, że pojazd jest niesprawny jeśli nie ma w nim LPG.
_________________ A part le sexe Francais, superbe, il y a aussi la motorisation Francaise!
>>>>>>>>> Mam na imię Janusz i jestem renoholikiem <<<<<<<<<<
A co to zna nowy rodzaj paliwa - OUT????
Jaki koszt za litr i jak się jeździ??
Pytam bo już mam dość zawyżonych cen paliw... Płacimy za luksus szejków arabskich i za moskiewską oligarchię...
R25: MB S124 200TE 1991r.
Imię: messi Pomógł: 3 razy Wiek: 40 Dołączył: 08 Sie 2005 Posty: 2031 Skąd: LSW
Wysłany: 2006-12-01, 12:18
Oluś napisał/a:
A co to zna nowy rodzaj paliwa - OUT????
I teraz tak się zastanawiam czy pytasz poważnie czy może tylko sie nabijasz ...
Tu chodzilo tylko blondasowi o wywalenie .. a to out to nie jest rodzaj paliwa tylko słowko z angielskiego ( na zewnatrz )
_________________ "...a kto umarł ten nie żyje... "
Hehehe... nie no... taki Yog Ale zawsze można troche smaczku narobić... Puszczając plotę o nowym rodzaju paliwa... OUT (Ogromna Urzędowa Taryfa... ). Pozdrawiam
też się nosze z tym zamiarem od dłuższego czasu..
i myślę że powinienem sobie poradzić bo mam prymitywny gaz Autronic AL-700
Martwi mnie jedynie elektryczna strona przedsięwzięcia tzn. jeżeli chodzi o sonde lambda i czujnik położenia przepustnicy to sprawa jest banalna żeby wylutować kable od gazu..
Natomiast mam coś takiego jak emulator wtrysków który jest połączony z kabelkami przy kompie (ta gruba wiązka).. czy ktoś ma z tymjakieś dośwaiadczenia jak to zrobić najlepiej żeby czegoś nie spier.....
To może Blondas zabierzmy się do tego jednocześnie będziemy demontować go razem przez telefon
ja bede sie chcial pozbyc swego gazu przed terminem obowiazkowego badania technicznego ktore konczy mi sie 7 stycznia 07r
i chce sie tak dogadac zeby warsztat zrobil mi to za darmo lacznie z regulacja potem zaworow w zamian za graty ktore im oddam...myslicie ze to dobry dil??
Ostatnio zmieniony przez blondas 2006-12-03, 17:52, w całości zmieniany 1 raz
no wiec dzis sie to stalo!
bagaznik mi sie baaardzo powiekszyl z czego sie ciesze ale....
autko jezdzi ,przyspiesza i zapiernicza zdecydowanie lepiej jak by mialo ze 20 koni wiecej pod maska...
martwi mnie tylko to ze czasem auto sie dlawi jak by brakowalo mu benzynki
szczegolnie przy niskich obrotach (1500-2500rpm) potem jak sie juz wkreci to idzie jak burza
co to moze byc???
R25: MB S124 200TE 1991r.
Imię: messi Pomógł: 3 razy Wiek: 40 Dołączył: 08 Sie 2005 Posty: 2031 Skąd: LSW
Wysłany: 2007-02-09, 23:21
heee panie kolego to tak jest... w kazdym aucie to zaobserwujesz ktore jeździło już jakiś kawałek czasu... dziwne że na większych obrotach tego nie czujesz.. u mnie tez są takie przestoje... choć po jakimś czasie jak jeżdże na PB jakby to lekko ustąpiło a moze ja sie do tego przyzywczailem
_________________ "...a kto umarł ten nie żyje... "
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie moesz zacza plikw na tym forum Moesz ciga zaczniki na tym forum