Parę dni temu zauważyłem, że śruba regulacyjna w parowniku jest wilgotna. Po krótkich oględzinach otoczenia stwierdziłem, że nic na nią nie chlapie i jest to płyn chłodzący wydobywający się z wewnątrz parownika, poprzez tą śrubę właśnie.
Co to może oznaczać dla parownika i jakie są sposoby naprawienia tego, o ile są ?
Wybierałem się na pełną regulację instalacji, więc nie wiem czy warto się w tym grzebać, czy od razu wymieniać parownik i dać sobie spokój z kombinowaniem.
_________________
-------------------------------------------------------
Przed rozmową ze mną skontaktuj się z lekarzą lub farmaceutem
R25: 2,2/2,5 TX/V6Turbo J7T/Z7U B29E/B29G 86?/90 Pomógł: 3 razy Wiek: 41 Dołączył: 26 Sie 2005 Posty: 497 Skąd: Radom
Wysłany: 2007-05-18, 11:53
Gazownik i zestaw naprawczy... pewnie membrana przecieka...
Nie wiem jaki masz parownik, ale najpewniej mozna do Twojego kupic nowe membrany i cale wnetrze. A tak w ogole to gazownik pewnie bedzie mial jakis po wlasnie takiej regeneracji na podmianke:)
_________________ The two most common elements in the universe are Hydrogen and stupidity.
Harlan Ellison
Nowy parownik zakładaj, jak dobrze pamiętam to nowy do mojego silnika kosztuje 200zł.
_________________ Gość, Ty i Renia i cały świat się zmienia Opis objęty jest prawami autorskimi, pobranie go, zmiana i wykorzystywanie możliwe jest tylko po mianowaniu autora na Administrtora lub Moderatora forum R25
nie chciałbym nikogo wprowadzić w błąd, ale parowników się raczej nie naprawia tylko wymienia. Wiem że jak mi siadł w R19 to fachowiec wymienił na nowy. A to na pewno płyn chłodzący? Może jest po prostu pełen mazutu. Wtedy wystarczy spuścić i wszystko gra dalej. W dolnej części parownika plastikowy kapturek. Tylko odkręcając go lepiej podłożyć szmatkę bo czasem mazutu jest całkiem sporo.
Hmmm. Parownik jest LOVATO i ma dwie grube śruby. Jedną, tą na górze, gazownik coś regulował, a druga jest na samym dole i przez nią właśnie cieknie coś. Wydaje mi się, że płyn, ale może to i mazut. Czy tą właśnie śrubę powinienem odkręcić i spuścić ten mazut ? Jeśli cieknie przez nią cokolwiek, to czy nie jest to jednak wskazanie do wymiany parownika ?
_________________
-------------------------------------------------------
Przed rozmową ze mną skontaktuj się z lekarzą lub farmaceutem
R25: Turbo-DX B290 '91
Imię: Renia Pomógł: 14 razy Wiek: 45 Dołączył: 24 Maj 2005 Posty: 1076 Skąd: Siedlce
Wysłany: 2007-05-18, 22:10
Ja tam sie na gazie nie znam ale o ile wiem to wlasnie dolna sruba sie spuszcza raz na jakis czas syfy nagromadzone od zlego gazu. Moze ta srubka jest zle dokrecona albo brakuje na niej jakiejs uszczelki?
_________________ Jesli cos nie dziala to popraw styki
R25: Safrane 2.0 16V Pomógł: 1 raz Wiek: 42 Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 196 Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-05-19, 06:50
odkrec ta srubke .
Najlepiej na rozgrzanym silniku (parownik zeby sie nagrzal )
Przerabialem to juz kilka razy , ale w koncu i tak musialem wymienic na nowy bo juz ten byl lichy .
Wiec jak masz juz sporo km przejechane na nim to bym sie zastanowil na twoim miejscu czy nie wymienic jednak na nowy .
Pozdrawiam
A przy okazji wymiany parownika wymień też sobie króćce łączące węże z plastikowych na metalowe, zimą jest to rarytas. Pytanko jeszcze jedno z tym przeciekaniem, czy cieknie tak jak pisałbartek1983, na ciepłym silniku czy na zimnym ?
_________________ Gość, Ty i Renia i cały świat się zmienia Opis objęty jest prawami autorskimi, pobranie go, zmiana i wykorzystywanie możliwe jest tylko po mianowaniu autora na Administrtora lub Moderatora forum R25
R25: 2165 TX, B29E 1990r Pomógł: 2 razy Wiek: 46 Dołączył: 01 Sie 2005 Posty: 448 Skąd: Lublin/Warszawa
Wysłany: 2007-05-19, 07:21
To pewnie szlam gazowy sobie wycieka, na tej śrubce powinien być oring, może się rozleciał i nie trzyma szczelności.
Po dużym przebiegu na gazie rzędu 100tys. km i więcej polecam wymienić cały parownik na nowy, ja swój regenerowałem niedawno ale zrobine jest na nim ze 200tys. teraz na przeglądzie wyszło że mam delikatne wycieki gazu od strony membrany,
wymień na nowy, będzie łatwiej wyregulować i masz święty spokój na długi czas
Wycieki są na zimnym silniku. Widocznie na ciepłym się doszczelnia. Pewnie uszczelka już nie jest uszczelką . Kilka lat już na tym parowniku jeżdżę, więc prawdopodobnie nadaje się do wymiany. Jeśli tak, to obawiam się, że przy odkręceniu, nie będzie się nadawała już do ponownego użytku. Chyba więc podjadę na kompleksową regulację z wymianą parownika i już.
Dziękuję wszystkim za cenne rady.
_________________
-------------------------------------------------------
Przed rozmową ze mną skontaktuj się z lekarzą lub farmaceutem
Tombog, a nie lepiej jakimś silikonikiem przeznaczonym do uszczelniania pomp wody tego potraktować jako leczenie zachowawcze ??
_________________ Gość, Ty i Renia i cały świat się zmienia Opis objęty jest prawami autorskimi, pobranie go, zmiana i wykorzystywanie możliwe jest tylko po mianowaniu autora na Administrtora lub Moderatora forum R25
R25: MB S124 200TE 1991r.
Imię: messi Pomógł: 3 razy Wiek: 40 Dołączył: 08 Sie 2005 Posty: 2031 Skąd: LSW
Wysłany: 2007-05-19, 10:14
ta srubka na dole parownika po to wlasnie jest zeby odkrecac i spuszczac ten szlam. Taka czynnosc powinno sie robic co jakis czas i to samemu. Tak jak pisali poprzednicy nalezy odkrecic ja wetedy gdy parownik jest nagrzany. Po spuszczweniu tego gnoju obstawiam ze renia na gazie bedzie lepiej smigała. Co do wymiany.. jesli membarma jest jeszcze w dobrym stanie to po co wymieniac wystarczy go rozkrecic i wyczyscic. aa zapomnialem te srubke nie nalezy przykrecac mocno tylko jedynia tak aby mozna bylo ja palcami odkrecic.
_________________ "...a kto umarł ten nie żyje... "
R25: 2,0 txe 1991 Pomógł: 11 razy Wiek: 42 Dołączył: 08 Sie 2005 Posty: 1354 Skąd: Nałęczów
Wysłany: 2007-05-20, 22:39
Ja napiszę odnośnie wymiany. PO CO ? Ja do swojego (Elpigaz) kupiłem zestaw naprawszy za 50 wszystkie membrany uszczelki i sprężynki i coś tam jeszcze. Nikt mi nie wmówi że coś więcej się zużywa w parowniku, może stal traci swoje właściwości Kupujesz zestaw, rozkręcasz czyścisz, skrobiesz stare uszczelki i składasz na nowych częściach.
Kupujesz zestaw, rozkręcasz czyścisz, skrobiesz stare uszczelki i składasz na nowych częściach.
Problem w tym, że trzeba mieć czas pojechać, zamówić, kupić, rozebrać, wymienić, założyć i wyregulować. Skoro ma mnie to kosztować powiedzmy 20 zł więcej u gazownika, skoro i tak muszę całość poddać regulacji, to ja się zapytam teraz PO CO ? .
_________________
-------------------------------------------------------
Przed rozmową ze mną skontaktuj się z lekarzą lub farmaceutem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie moesz zacza plikw na tym forum Moesz ciga zaczniki na tym forum