Wysłany: 2005-11-18, 22:10 Żeby jechac na gazie musze wyłączać silnik krokowy
Witam wszystkich.
Dlaczego tak późno znalazłem ten klub ech, ale do rzeczy.
Rok temu założyli mi w poważnym zakładzie inst gazową. BRC to był mój sądny dzień bo problem trwa do dziś, dobra założyli włączliten komputwerek co ustawienia robi no i zaczeły się jaja bo zapalili na bezynie wszystko ok natomiast jak włączył się gaz to autko dostało ataku wysokich obrotów i zgasło.
No to spece wzieli i powyżyli wolne obroty na benzynie, pomogło to o tyle że po przełączeniu na gaz autko juz nie gasło tylko dostawało co około 30 do 40 sekud wysokich obrotów czyli mam 2 tyś a tu tagle wrrr pod 2/5 tyś i powrót wolen obroty i wrrr ect.
Myśleli nad tym trzy dni wyjecli komputerek myślałem że umre jak go dotykał śrubokrętem, i znależli taki sposób że włączyli przekaźnik na zasilanie silniczka krokowego i jest tak że jak włączam gaz to przekażnik wyłącza silnik krokowy.
Jeżdze tak juz ponad rok bo wiecej nie chciałem tam iść bałem się o swoje auto, rozwala mnie bo na bezynie są podwyższone obroty a w zimie czesto jeżdze na bezynie to mnie eraz wychodzi około 14 do 15 litrów na 100 km.
Jeżeli macie gaz w swoich Reniach R 25 lub mieliście jakieś problemy alebo sposoby albo podobne ojawy to prosze o podpowiedź bo czuje zę mnie skończy silnik taka jazda .
Aha nie mam mowy o jezdzie na gazie dopóki sie silnik nie nagrzeje czyli przejade około 3 km do 4 dopiero włączam gaz no i jade ale co to za jazda .....
a jaką masz instalacie? z modulatorem sondy lambda i silnikiem krokowym? albo czy cihoidź odcieli sonde lambda?
bo moiim zdaniem moze być coś takiego (hipoteza no bo co można więcej na odległość..) jeżeli przełączasz na gaz komputer za pomocą sondy lambda wyczywa za bogatą mieszanke i chce ją zuborzyć wiec dodac cchce powietrza( moze odjąć gazu ale przy niskich obrotach swilnik by zgasł) no wiec otwiera przepustnice troszke a benzynke (czas trfania wtrysku ) pozoistaje bez zmian. lecz gdy podniesie przepustnice wtedcy (z razi ze auto chodzi na gazie) wzrosną mu obroty i sygnał z sondy lambda sie może zmienić bo mieszanka może wrucic do normy .. wiec domykamy przepustnice skoro jest wnormie.. ale jak domkneliśmy to znosy za bogadta mieszanka wiec.. i tak w kółko.
Tak jak mówie ciezko jest badać takie zeczy nba odległość ale ja bym taką sytuacie najpierw wyeliminoiwał.
pozdrawiam
A poza tym miło poznać sąsiadda z niedalekich ropczyc (twój wuz ma może skorpiona?)
Robotek [Usunięty]
Wysłany: 2005-11-19, 00:06
fizyk napisał/a:
A poza tym miło poznać sąsiadda z niedalekich ropczyc (twój wuz ma może skorpiona?)
Tak, mój ma skorpiona a witam witam fakt nie zauważyłem kolega z Dębicy to świetnie mieć blisko siebie nawiedzonego od Reni 25
Tak sonde lambda "odczepiali" i nic nie dało nadal silnik falował strasznei bym chciał zobaczyc własnie Renie z gazem na takim silniku jak ja mam
Reni takich jak ty na forum jest dosyc dużo i każdy z nas miał pewnie taki problem tyle że twój jest wyjątkowy nasze z reguły konczyły sie po regulacji albo wymianie wadliwej części. Nie pozostakje nic innego jak umówić sie z fizykiem, a on coś wymysli
_________________
Robotek [Usunięty]
Wysłany: 2005-11-19, 10:13
O no tak "fizyk" narazie poznaje ludzi bom niedawno zawitał w progi tego forum.
Ale wlasnie i juz wiem do kogo z problemem.
hmm tak mysle..
skoro odczepali sonde lambda i proces nadal trwagł to nic innego nei wymyśle, trzebabyło by zobaczyć bo nawet wrużka i znachoży na odległosc wszystkiego nie leczą:d
pozdrawiam
Robotek [Usunięty]
Wysłany: 2005-11-22, 19:57
Jeżeli tak to wygląda na to że nikt nie miał podobnych "przygód" z gazem.
Oni juz patrzyli wszyscy, jeszcze mnie ciekawi jadna rzecz mianowicie parownik od gazu na jakiej zasadzie sie dobiera czy u mnie jest aby dobry ?? bo to zależy chyba od mocy silnika, mój musi !! sie dobrze rozgrać żeby przełączyć na gaz inaczej zgaśnie a uruchomic go na bezynie po takim zgaszeniu schodzi mi do pięciu minut
R25: 2165 TX, B29E 1990r Pomógł: 2 razy Wiek: 46 Dołączył: 01 Sie 2005 Posty: 448 Skąd: Lublin/Warszawa
Wysłany: 2005-11-22, 22:32
to co ci zrobili gazownicy to jakaś wielka pomyłka, odłączać silnik krokowy przekaźnikiem podczas pracy na gazie nie ma co się dziwić że na zimnym ci gaśnie
jedź do innych gazowników niech to wyprostują,
parownik dobiera się zależnie od mocy silnika (pojemności) jeżeli jest za mały to silnik bedzie miał ograniczoną moc, za mały reduktor nie nadąża w odparowaniu odpowiedniej ilości gazu co ogranicza moc silnika i nijak sie to ma do gaśniecia zimnego silnika na wolnych obrotach
_________________
Robotek [Usunięty]
Wysłany: 2005-11-22, 23:16
Cytat:
jedź do innych gazowników niech to wyprostują
No tak ale jak właczy się silnik krokowy to wtedy silnik dostaje takich impulsów wysokich obrotów np. pracuje na jałowych obrotach około 1 tyś i co 15 lub 30 sekund dostaje takiego kopa do 2.5 tyś i wkoło macieju czyli wygląda to tak jak bys sie bawił pedałem gazu
Gość
Wysłany: 2005-11-30, 21:35
hmm
jeżeli miałbyś starszy gaz toi ja podejzewałbym ztwardniałą membrane w odparowiku. ale skoro założyli ci nowy (chbya ze założyli ci używany lub nowy krury leżał im w magazynie 3 lata )
membrany jak sa simne nie pracyją tak jak są rozgrzane i tym bardziej to jest prawdziwe im starsze są membrany (odparownik) pomyśl o tym.
pozdrawiam
Miałeś niefart i trafiłeś na rzeźników, a nie instalatorów.
Wprawdzie do Reni nie zamierzam gazu zakładać, ale 2 mies. temu założyłem do 12 letniego poldka, gaźnikowego. ZERO problemów. Po 300m przełączam na gaz i nawet nie prychnie. Do 5 km warto przed skrzyżowaniami wyciągnąć ssanie, bo mam jeszcze ręczne inaczej może zgasnąć. Przez cały dzień nie przełaczam na benzynę, bo nie ma po co. Koszt ze zbiornikiem zamiast koła zapasowego 1200 zł brutto.
A jak się ma podłączenie wlotu powietrza do silnika krokowego?? Bo po zmianie auta na gaz - to nie może brać już powietrza z filtra, ale po mixerze... Ale po co ja to piszę... przecież to wiadome jak 2 + 2 = 4
R25: brak Pomógł: 4 razy Wiek: 50 Dołączył: 19 Cze 2005 Posty: 290 Skąd: ŁÓDŹ
Wysłany: 2006-03-26, 19:28
W piątek byłem w warsztacie i co się dowiedziałem że ten problem jest dość częsty radą na to jest załozenie przekażnika który wyłancza silnik krokowy po przejściu na gaz. Mechanik założył przymnie taki no i jak ręką odioł właściciel autka ( ford siera) powiedział że po sprawdzeniu w czasie jazdy przestały obroty mu falować.
_________________ Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie moesz zacza plikw na tym forum Moesz ciga zaczniki na tym forum