to może byś wina niesprawnego docieplania parownika,
jezeli parownik sie mrozi podczas krutkiego zapalenia samochodu i nie zdaży sie ogrzac to wtedy gdy wyłączysz motor to ci odparowuje i zalewa gaz , dlatego potem jest go ciężko odpalic
zwruć na to uwage. zbadaj temperature parownika reką.
Pozdrawiam fizykk
parownik jest raczej dobrze dogrzany, kiedys se nawet palec poparzylem
ale z tymi membranami to moze cos byc bo kiedys mi zamarzl jak mi paski pourywaly sie
a misie wydaje że jeśli jest zimny to ma włączone ssanie i mieszanka jest bogata. A co jeśli ssanie się nie wyłaczy ?? Wtedy auto nie zapali jak jest rozgrzane bo z jakiegoś powodu dostaje zbyt bogatą mieszankę i go zalewa.
_________________ Swoimi wypowiedziami nie zamierzam nikogo obrazic. Pamiętaj jednak, że mam prawo do własnego zdania i zamierzam je wyrażac publicznie. Jeśli Ci się nie podoba nie musisz wcale go czytac.
Pozwoliłem sobie odświeżyć temat , szkoda nowy zakładać.
Mianowicie - rano - opalam - z reguły bez problemu - czasami jednak po przekreceniu zapłonu mam tylko cykniecie, ze 3 razy próbuje i odpala.
Po 20-30 minutach jazdy - jeśli stane - to nie moge odpalić - rozrusznik niby próbuje kręcić, ale ma zachowanie jakby mi padł akumulator- kontrolki przygasają.
I na poczatku wystarczyło z 10 minut poczekać i odpalił,ale czas ten zaczał się wydłużać do 30-40minut zanim mi odpalał - dziś po 50 minutach nie chciał dalej ruszyć, więc mnie popchnieto i ... na dwójce trzęsło mi całym autem,ale nie odpalił, popchnięto mnie drugi raz i aż mi wybiło dźwignie zmiany biegów.
Dodam jeszcze ,że auto jeździ wyłącznie na gazie, dwa zmieniłem rozrusznik na drugi- pewny i jest to samo.
I pytanie co może byc przyczyną - czy akumulator sam w sobie może się tak zachowywać ?, przewody cy masa - czy wszystko na raz ? Niestety jako mechanik to się dopiero uczę i zbyt małą mam wiedze.
To nie ma nic wspólnego z zapalaniem ,ale jak już Maciek wielokrotnie pisał ,należy co jakiś czas przejechać kilkadziesiąt kilometrów na benzynie.
Wracając do zapalania ,czy czasami nie przegrzałeś przypadkiem silnika jakiś czas temu ?
Maciek miał podobny przypadek z zapalaniem silnika ,ale to było wskutek jego przegrzania.
Zastosował ceramizer i ma spokój.
_________________
$SKORPION$ Każdego dnia w moim życiu zmuszony jestem dodać kogoś do listy ludzi,którzy mogą mnie po prostu: POCAŁOWAĆ W DUPĘ
R25: 2,9 V6 Injection Z7W B29F 1990 Pomógł: 17 razy Wiek: 48 Dołączył: 08 Mar 2007 Posty: 1603 Skąd: Grudziądz/Pszczyna
Wysłany: 2011-08-09, 21:32
Przegrzanie silnika w przeszłości jest jak najbardziej możliwe.
Tutaj masz temat http://www.renault25.eu/v...light=ceramizer w którym wspominam o takim samym przypadku.
Oczywiście trzeba wykluczyć wszystkie inne możliwości. Ja wyremontowałem wcześniej rozrusznik oraz próbowałem na kilku akumulatorach.
Sprawdż też czy nie ubywa Ci płynu w układzie chłodzenia.
Problemy z paleniem mogą mieć inną przyczynę. W opisanym przypadku mogłeś "zalać" silnik gazem gdyz przy próbach rozruchu gaz leciał w kolektor a powietrza było mało bo silnik nie kręcił. Mogą to też być problemy z układem wysokiego napięcia swiece - kopułka- cewka . Spróbuj też na gorącym silniku odłaczyć wszystkie świece i wówczas zakręcić rozrusznikiem. Może masz problemy zkątem wyprzedzenia zapłonu i silnik "staję dęba" ( za wczesny zapłon ).
Bez podłaczonych świec , obracać się powienien bezproblemu , oczywiście nie zapali .
Być może silnik Ci się przegrzewa miejscowo bo np. jest zapowietrzony układ albojest zapchany albo ....... jakiś cep podłączył szeregowo reduktor od gazu i powoduje on zmniejszenie przepływu cieczy w małym obiegu. To ostatnie tępie odkiedy zacząłem zajmować się gazem i już nie jedną wojnę stoczyłem z mądrymi którzy pisali że " tak jest dobrze i wszystko działa " ...... do czasu ...
_________________ Nie sztuka być królem. Sztuką jest być dobrym królem.
R25: 2,0 txe 1991 Pomógł: 11 razy Wiek: 42 Dołączył: 08 Sie 2005 Posty: 1354 Skąd: Nałęczów
Wysłany: 2011-08-09, 22:29
Ja zrobię takie OT jazda na benzynie w przypadku gaźnika jest szczególnie konieczna gdyż gaz nie ma w przeciwieństwie do benzyny właściwości smarnych i potem gaźniki się rozpadają, przepustnice się zacierają na ośkach czy dysze benzyny są zalepiane jakimś syfem
jazda na benzynie w przypadku gaźnika jest szczególnie konieczna gdyż gaz nie ma w przeciwieństwie do benzyny właściwości smarnych i potem gaźniki się rozpadają
To widze,że i czas na wymiane pompy paliwa - poprzedni włąściciel ją spalił
To widze,że i czas na wymiane pompy paliwa - poprzedni włąściciel ją spalił
To masz elektryczną???.U mnie GTS 1984 r normalnie na bloku silnika-napęd mechaniczny.Przy wymianie zbiornika na plastikowy wymieniałem wszystkie przewody (zasysanie i nadmiar) i za 2 miesiące pompkę paliwa.Za dużo rdzy ze zbiornika wyciągała i zaworki popadały ((
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie moesz zacza plikw na tym forum Moesz ciga zaczniki na tym forum