Temat dla każdego komu wysoko tonowe głośniki grają , lecz wydają się zbyt ciche i mało dynamiczne.
W naszych reniach , przy gÅ‚oÅ›nikach wysoko tonowych ( w desce ) , zastosowano najprostszy filtr górnoprzepustowy 6db/okt . Jest to kondensator o wartoÅ›ci 3,3µF włączony szeregowo z gÅ‚oÅ›nikiem.
Często jego strata pojemności powoduje gorsze granie głośników , jednak nawet jeśli są one sprawne skuteczność głośników przy dzisiejszym repertuarze , może być nie wystarczająca.
Jako że w moim przypadku jeden z kondensatorów miał idealną wartość a drugi zaniżoną
postanowiłem wymienić oba.
Zastosowałem kondensatory najbardziej nadające się do zastosowań audio czyli kondensatory stałe.
Ich największą wadą jest rozmiar to też trzeba było je umieścić na zewnątrz głośnika . W komorach deski jest jednak tyle miejsca że bez problemu można je zastosować.
Można także zastosować kondensatory elektrolityczne ale MUSZĄ ONE BYĆ BIPOLARNE , czyli nie posiadające plusa ani minusa. Muzyka jest prądem zmiennym i własnie do takich celów są te kondensatory.
Podobne są zastosowane oryginalnie. Lepszym wyjściem jest jednak kondensator stały.
Dla poprawy skuteczności głośnika czyli stosunku mocy dostarczonej ( elektrycznej ) do mocy oddanej ( akustycznej ) zastosowałem ferrofluid ( dostępny np. na allegro). Na zdjęciu widoczny połyskujący ciemny płyn w szczelinie magnesu.
Kondensatory które zastosowałem były dobierane , tak aby ich pojemności były takie same. W moim wypadku mają one nieco większą wartość ale to spowoduje tylko minimalne zwiększenie pasma przenoszenia ( zagrają głośniej ) .
Tak wygląda gotowy głośnik.
Po pierwszym odsłuchu jest słyszalna poprawa wysokich tonów. Nie jest to wielka zmiana ale słyszalna .
_________________ Nie sztuka być królem. Sztuką jest być dobrym królem.
Wiek: 43 Dołączył: 21 Maj 2009 Posty: 208 Skąd: EL
Wysłany: 2012-11-21, 16:26
ja też muszę się dobrać do swoich wysokotonowców bo ich prawie w ogóle nie słychać.
Mam gdzieś nawet jakieś syczki zastępcze (jeszcze nie wiem czy wielkościowo i mocowaniem podejdą) ale jeśli to wina kondzioła to chętnie sprawdzę
U mnie prawie wszystkie posiadane gwizdki miały ten sam problem. Skorodowało połączenie kondensatora z cewką. Myślę, że 20 lat pracy w warunkach ciepło/zimno, +40/-30 st. swoje zrobiło i kondzioły po prostu uwolniły elektrolit. Ja zamontowałem identyczne jak w oryginale czyli elektrolityczne, Grają cudnie .
_________________
-------------------------------------------------------
Przed rozmowÄ… ze mnÄ… skontaktuj siÄ™ z lekarzÄ… lub farmaceutem
R25: 2,9 V6 Injection Z7W B29F 1990 Pomógł: 17 razy Wiek: 48 Dołączył: 08 Mar 2007 Posty: 1603 Skąd: Grudziądz/Pszczyna
Wysłany: 2012-11-21, 22:50
Korozja samych wyprowadzeń cewki to też niestety dośc poważny problem . Trzeba mieć zegarmistrzowskie oko żeby to naprawić a czasami już sie nie da.
Zakupiłem nowe 4 ohmowe cewki ale mają nieco krótszy karkas i trzeba dośc poważnych przeróbek żeby je zamontować . Inne cewki są niestety nie dostępne. Jak czas mnie zmusi do ich montażu , wtedy opracuję metodę i opiszę.
_________________ Nie sztuka być królem. Sztuką jest być dobrym królem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz gÅ‚osować w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum