Mam taki problem z chłodzeniem silnika. Zapalam auto, jadę temperatura cieczy chłodzącej rośnie, co obserwuję na desce rozdzielczej. Z nawiewów leci letnie powietrze. Wskazówka dochodzi do połowy skali, z nawiewu zaczyna lecieć lodowate powietrze, wskazówka zaczyna iść w górę, dochodzi do 3/4 skali, zaczyna opadać, z nawiewów znów zaczyna lecieć cieplejsze powietrze i później już jest lepiej temperatura płyny chłodzącego się w miarę utrzymuje na środku skali lub 1 kreskę wyżej. Takie cuda zaczęły się dziać po awarii węża od chłodnicy górnego. Wąż już naprawiony, cuda dzieją się nadal. Zauważyłem jeszcze, że wąż dolny od chłodnicy przy wlocie do silnika po przejechaniu jakiegoś dystansu i ustabilizowaniu temperatury cieczy jest nadymany jak bańka. Bańka jest też na cienkim, krótkim wężu z silnika, termostatu wchodzącego do pompy.
Domyślam się, że to zapowietrzony układ, próbowałem to odpowietrzać, ale przy nagrzanym płynie, jak odpowietrzam przy termostacie to leci para, a nie płyn z bąblami powietrza. Spróbowałem też na zimno. Odkręciłem zbiorniczek wyrównawczy i odpowietrznik i lałem płyn do zbiorniczka, który to wylatywał odpowietrznikiem bez powietrza. Co się tam może dziać, bo podejrzewam, że przegrzewam silnik, czego efektem jest teraz przepuszczający czujnik ciśnienia oleju w bloku silnika.
-zlej płyn chłodzący, i na nowo wlej do ukł. chłodz..Najpierw polowa płynu a potem na odpalonym silniku dolej pomalu resztę płynu. No i pamiętaj by nagrzewnicę ustawić na maxa.
_________________ Moja jest tylko racja,bo to Święta Racja.
A nawet jak jest twoja,to moja jest mojsza niż twojsza,bo moja racja jest najmojsza i tylko ja ją mam.
( Dzień Świra )
-ponoć życie zaczyna się po 50-tce,..no może
po dwóch..
R25: 2,9 V6 Injection Z7W B29F 1990 Pomógł: 17 razy Wiek: 48 Dołączył: 08 Mar 2007 Posty: 1603 Skąd: Grudziądz/Pszczyna
Wysłany: 2010-03-06, 23:26
Nagrzewnica jest właczona w obieg na stałe ( to nie polonez z zaworem mechanicznym ) .
Tak jak podejrzewasz masz zapowietrzony układ , a na pewno chłodnicę. Musisz to odpowietrzać przy otwartym termostacie , wówczas gdy płyn krązy w całym obiegu . Odpowietrznik musisz mieć otwarty tak długo dopóki nie zacznie leciec płyn.
Przed operacją zalej zbiornik powyżej MAX.
Możesz mieć też zapowietrzony reduktor LPG i jeśli masz dodatkowo wpięty szeregowo w układ chlodzenia to problemy murowane. Reduktor MUSI być wpięty przez trójniki równolegle z nagrzewnicą.
Możesz też rozgrzać silnik do momentu kiedy węze zrobią się twarde . Zgasić silnik i wówczas odkręcić odpowietrznik . Zgromadzone ciśnienie w węzach wypchnie powietrze. Jak węze zrobią się miekkie a powietrze jeszcze całe nie wyleci , trzeba powtórzyć operacje.
_________________ Nie sztuka być królem. Sztuką jest być dobrym królem.
raczej na 80% poleciała uszczelka pod głowicą... Takie objawy jak miałem w swoich autach sygnalizowały wydmuchanie uszczelki... A jeśli silnik jest zagazowany - to prawdopodobieństwo wydmuchania uszczelki rośnie... Przy okazji warto wyczyścić gniazda zaworowe i wymienić uszczelniacze prowadnic zaworów
Ciężko u mnie stwierdzić, czy płyn chłodniczy ginie przez uszczelkę pod głowicą, ponieważ układ nie jest do końca szczelny. Wydaje mi się, że chłodnica troszkę przepuszcza, ale tylko na zimno, jak jest wszystko rozgrzane to jest szczelnie (chyba). No i jeszcze troszkę się poci na połączeniach węży. Tak czy siak płyn jakoś znacząco nie ubywa, raczej obniża się jego poziom, jak powietrze zostaje wypychane.
Przed awarią węża chłodnica też troszkę ciekła po nocy jak samochód postał, ale takie cuda się nie działy.
W moim aucie zbiorniczek wyrównawczy jest zamocowany niżej niż termostat i wąż od chłodnicy do niego, więc jeśli silnik nie pracuje to nie ma tam cieczy? tylko po uruchomieniu pompa wody wytwarza ruch w układzie i rozgrzany płyn otwiera termostat? dobrze myślę?
R25: Baccara 2,9 V6
Imię: Rządówka Pomógł: 19 razy Wiek: 60 Dołączył: 12 Sie 2005 Posty: 3687 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-07, 15:20
termostat otwiera sie od temperatury a nie ruchu wody. Obieg wody najpierw jest schładzany w nagrzewnicy a dopiero potem po osiągnięciu odpowiedniej temperatury termostat sieotwiera i woda wędruje na chłodnicę. Pisząc "woda" mam tu na myśli ciecz chłodzącą silnik.
Pytanie brzmiało: jak się ma wysokość zamocowania zbiorniczka wyrównawczego do reszty elementów układu chłodzenia, które są wyżej niż ten zbiorniczek.
Drogi Adamie, wiem, że termostat otwiera się pod wpływem temperatury płynu chłodzącego. No i właśnie u mnie wygląda to tak jakby termostat otwierał się za późno, przez co są duże wahania temperatury cieczy chłodzącej. I nie jest to winą termostatu tylko zbyt niskiego poziomu płynu chłodzącego????
R25: 2,9 V6 Injection Z7W B29F 1990 Pomógł: 17 razy Wiek: 48 Dołączył: 08 Mar 2007 Posty: 1603 Skąd: Grudziądz/Pszczyna
Wysłany: 2010-03-07, 21:21
Nijak się ma wysokośc zbiorniczka. Skoro układ jest dobrze odpowietrzony i w zbiorniku jest płyn to powietrze nie ma prawa dostać się do układu. Płyn krązy w układzie pod ciśnieniem 1,2 bara, a zbiornik wyrównawczy słuzy tylko po to żeby kompensować rozserzalnośc temperaturową układu oraz płynu.
_________________ Nie sztuka być królem. Sztuką jest być dobrym królem.
niestety Grzesiu, nie zaobserwowałem u siebie ubytku płynu jak mi wydmuchiwało uszczelki... a przechodziłem przez takie usterki juz 4x jak nie więcej... :/ Raz nawet Tomek mnie z Wawy holował do L. po nocy... Chwała mu za to i nie zapomnę mu tego do końca zycia Wielka róża na 8 marca dla Niego za to
Odświeżam temat. Tak więc wyczytałem gdzieś, że zapowietrzane układu ma związek z uszczelką pod głowicą. Mianowicie ciśnienie z komory sprężania idzie do układu chłodzenia przez nieszczelność uszczelki i problem gotowy. Twarde i napompowane węże u mnie nadymają się węże w okolicach pompy wody, a przede wszystkim przy wejściu na silnik z chłodnicy.
Chciałbym wymienić uszczelkę pod głowicą, ale jednocześnie nie chciałbym pchać się w koszty. Podejrzewam, że stan silnika nie jest za ciekawy (słabe sprężanie na 3 cylindrach, mimo to całkiem nieźle chodzi jak na taki stan, bierze olej, poprzedni właściciel mówił, że przez uszczelniacze zaworowe). Stan blacharski też dość słaby. Wiem że wszystko można naprawić, ale koszty, na które mnie nie stać na pewno będą duże.
Więc przy wymianie uszczelki, warto byłoby zrobić resztę rzeczy przy głowicy chociaż, no i rozrząd.
Co wy na to?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie moesz zacza plikw na tym forum Moesz ciga zaczniki na tym forum