Nie zniknął tylko jest zapewne w dziale z instrukcjami, lub podobnym. Poszukaj dobrze
Ten temat powstał z dwóch innych , poczym został podzielony na kolejne dwa . Wszystko dla klarowności tematów.
_________________
-------------------------------------------------------
Przed rozmową ze mną skontaktuj się z lekarzą lub farmaceutem
R25: 2,9 V6 Injection Z7W B29F 1990 Pomógł: 17 razy Wiek: 48 Dołączył: 08 Mar 2007 Posty: 1603 Skąd: Grudziądz/Pszczyna
Wysłany: 2008-05-06, 11:21
Szukałem w "moich postach" i lipa . zukałem nawet wyszukiwarką w słowach kluczowych bo pamietam ze przed moją odpowiedzią z rysunkami, Lucjan prosił kogos o wklejenie zdjęcia/rysunku sciagacza który został zrobiony chyba przez olka. Niestety nic nie znalazłem a moje rysunki leza do dzis na fotosiku i były tam dodane 19 marca 2008 ok. godz. 14.24 wiec chwile później musial sie pojawić tutaj post.
_________________ Nie sztuka być królem. Sztuką jest być dobrym królem.
Dopiero po tym poście zrozumiałem jak działa ten ściągacz .
I to jest na pewno projekt projektanta zawieszenia R25.
Sprawdzałem u siebie w zawieszeniu to jeden element ze ściągacza sprężyn Oleksa jest nie potrzebny,wystarczy tylko śruba .
I to jest ściągacz do wymiany tylko amortyzatorów.
Do wymiany sprężyn potrzebny jest dodatkowo jeszcze jeden ściągacz opisany jw.
R25: 2,9 V6 Injection Z7W B29F 1990 Pomógł: 17 razy Wiek: 48 Dołączył: 08 Mar 2007 Posty: 1603 Skąd: Grudziądz/Pszczyna
Wysłany: 2008-05-13, 09:50
Ja budowałem sciagacz na szybko z tego co było pod ręką czyli z katownika 3x3.
Praktycznie jest to jakby dodatkowy wahacz z jednej strony przykrecony do karoserii ( dziura za spręzyną ) a z drugiej strony podciagany do gory przez srubę.
Zaparty o spręzyne z dwóch strony.
W pierwszym prototypie uzylem za cienkich srub do podpór sprezyny i przy podciaganiu do góry nastapił huk i jedna z podpór sie zgieła. Całe szczescie ze amortyzator był jeszcze w srodku.
_________________ Nie sztuka być królem. Sztuką jest być dobrym królem.
Widzę że temat odżył to dodam trochę komentarza.
1. Mój ściągacz zrobiłem na podstawie rysunków w manualu.
2. Śruby podtrzymujące sprężynę to M12 + kostka nawiercona i przecięta.
3. Aby zdjąć sprężynę potrzebna jest druga śruba, którą się wkłada w miejsce po amorku. Musi mieć podkładkę na tyle dużą aby złapać dół sprężyny (wykorzystałem dekielek z amortyzatora + podkładka) no i długość większą od długości swobodnej sprężyny.
Adam będzie testował całość przy zdejmowaniu sprężynek to może coś dorzuci.
Jakby ktoś chciał pożyczyć ściągacz to nie ma sprawy. Trzeba tylko wymyśleć transport.
A możnaby zamieścić jakieś wymiary tego ściągacza? (tzn oryginalnego narzędzia Renault i tak pewnie nikt nie ma - chodzi mi o prototypy klubowiczów)
I czy faktycznie nie da się wymienić amortyzatorów z użyciem zwykłych ściągaczy?
R25: 2,0 txe 1991 Pomógł: 11 razy Wiek: 42 Dołączył: 08 Sie 2005 Posty: 1354 Skąd: Nałęczów
Wysłany: 2011-06-07, 09:31
oczywiście da się wymienić za pomocą zwykłych ściągaczy, jednak trwa to wiele dłużej, wymaga wiele gimnastyki i jest niebezpieczne. Z "fabrycznym" 45 minut z pifkiem w ręku
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie moesz zacza plikw na tym forum Moesz ciga zaczniki na tym forum