Ja zmieniałem przednie amory sam w garażu. Nie polecam nikomu takiej zabawy, bo to naprawdę niebezpieczne. Jeśli jednak ktoś chce się pobawić w samobójcę, to mogę opisać w miarę bezpieczny sposób.
A teraz kubełek zimnej wody na głowy
Posty niezgodne z tematem źródłowym !!!!
_________________
-------------------------------------------------------
Przed rozmową ze mną skontaktuj się z lekarzą lub farmaceutem
Wysyłam zdjęcia oryginalnego zestawu jaki stosuje się do podniesienia tyłu R25: miseczka górna (3) (ta co opiera się o budę ), sprężyna (2), miseczka dolna (1) regulowana (opierająca się o wachacz)
[ Dodano: 2006-03-03, 11:45 ]
Wysyłam zdjęcie miseczek dolnych zrobionych przezemnie do sprężyn z poprzedniego postu. wymiary: śr1=ok 50mm, śr2=ok 120mm. Miseczka została tak wykrojona aby bez problemu weszła w gniazdo w wachaczu, a zarazem nie poroszała się.
Miseczki górnej nie robiłem z uwagi na to że wykożystałem zamontowaną fabrycznie gumę znajdującą się u góry budy. Sprężyna bez kłopotu weszła w tę gumę i oparła się.
_________________ Swoimi wypowiedziami nie zamierzam nikogo obrazic. Pamiętaj jednak, że mam prawo do własnego zdania i zamierzam je wyrażac publicznie. Jeśli Ci się nie podoba nie musisz wcale go czytac.
R25: na razi nie mam Pomógł: 2 razy Wiek: 52 Dołączył: 27 Sty 2006 Posty: 248 Skąd: Zamość/pruszków
Wysłany: 2006-04-12, 07:56
No tak na przód trzeba mocno uważać, sam próbowałem zmienić sprężyny i amortyzatory z przodu i na szczęście skończyło się to tylko ubitym bicepsem (przez miesięc krwisty siniak)nie polecam nikomu, a z tyłu to prosta sprawa tylko dobry lewarek potrzebny
jeżeli ktoś sie uprze żeby zmieniać z przodu samemu to musi się zaopatrzyć w dwa ściągacze w kształcie klamry i założyć je po obu stronach sprężyny przy opuszczonym aucie ,mi się udało ale bez tych ściągaczy to lepiej tego nie ruszać i zlecić warsztatowi .
R25: 2,0 txe 1991 Pomógł: 11 razy Wiek: 42 Dołączył: 08 Sie 2005 Posty: 1354 Skąd: Nałęczów
Wysłany: 2007-01-10, 21:44
OOOOOooooo widzę że kolega świeży na forum i nie wie jeszcze że determinacja i pomysłowość klubowiczów doprowadziła do stworzenia ściągacza dedykowanego do reni
oraz brak jakich kolwiek perspektyw ze nawet seris renault sobie poradzi z taką naprawa!
mel [Usunięty]
Wysłany: 2007-01-12, 09:48
mi się udało wymienić amorki bez więkrzych problemów,sprężyny ścisnołem śrubami żymskimi
dostępnymi w każdym sklepie metalowym,ów śruby żymskie użtwane są do naciągów .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie moesz zacza plikw na tym forum Moesz ciga zaczniki na tym forum